sobota, 13 lipca 2013

Czy ja mogę siebie zacytować?

Poruszam się na razie tutaj dość niemrawo. Śmiejcie się, ale dla mnie to nowa sytuacja. Zresztą śmiech to zdrowie, tak mówią.

Co do tematu - przechodzę:

"Ja jestem kobieta wytrwała, "kobieta pracują, która żadnej pracy się nie boi", ja żem niełatwa do usunięcia niczym karaluch, ale pinger wygrał.

Skoro wygrał ze mną, to znaczy, że jest bardzo źle."

Ot, tyle w temacie.

A teraz może... co tu można...? Widzę, że linki, że obrazki, wideło nawet jakieś chyba...

(Poruszam się niczym bliźnięta pijane we mgle bądź pijane bliźnięta we mgle bądź...
Byle bądź.)

2 komentarze: